Wyjmuję krótkie nitki z twojego dotyku,
ciepło linieje przez skórzane rękawiczki.
Zaraz przyjedzie karetka…
PROTOKÓŁ
sanitariuszka pilnie sporządza notatkę:
ciepło umiera — wkładem — na kartce papieru.
Całujesz moje serce uciskami dłoni,
a oni przyglądają się już moim skrzydłom,
tym… które wyrastają na potrzeby filmu.
Całujesz mnie w plecy tak jak nigdy wcześniej.
Ścianą nieba wypadają deszczowe cegły,
elektrowstrząsy uśmiechają się na ciele.
Wydostaję się z siebie, obok staję.
Depersonalizacja, derealizacja… to się powtarza.
Obok staję i widzę: perfekcyjnie rozmazane
makijaże uczucia, alkohol, łzy — rozlane
doskonale… miłość, wiara i nadzieja
(na pohybel, nalej!).
Wypijmy za drzewa,
które (i tak) nas opierdolą...